Między sztuką a rzemiosłem

Między projektem a rzemiosłem
Gucio powstał najpierw jako projekt wzornictwa przemysłowego. Dopiero później stał się produktem, który przez kolejne lata wykonywałem i rozwijałem we własnej pracowni.

Pierwszy prototyp Gucia powstał około 1996 roku, jeszcze podczas moich studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie projekt rozwijałem pod kierunkiem prof. Jerzego Ginalskiego.

Od początku interesowała mnie nie forma wymyślona dla wyglądu, lecz forma wynikająca z funkcji.

Gucio wygląda tak, jak wygląda, ponieważ poszczególne elementy jego konstrukcji mają swoje uzasadnienie.

Szerokie przodostopie, charakterystyczny zapiętek, zewnętrzne szwy, wygięcie podeszwy za piętą, sposób prowadzenia języka przez sznurowanie czy rozwiązania zastosowane później w systemie Ergono nie powstały jako ozdoby.

To funkcja stopniowo ukształtowała formę Gucia.

1996 — "Pragucio"
Jeden z pierwszych Guciów został pokazany w Øksnehallen w Kopenhadze jako jeden z projektów reprezentujących polskie wzornictwo związane z Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie.

Zachował się katalog z tej prezentacji, w którym znajduje się fotografia tego pierwszego Gucia.

Dzisiaj nazywam go roboczo „Praguciem”.

Nie jest jeszcze identyczny z Guciem, którego wykonuję obecnie. Niektóre proporcje i rozwiązania konstrukcyjne zmieniły się później wraz z doświadczeniem i dalszym rozwijaniem projektu.

Najważniejsza idea była jednak już widoczna.

Charakterystyczna forma nie powstała po to, aby bucik wyglądał inaczej od innych. Była konsekwencją sposobu, w jaki chciałem zbudować obuwie dla dziecięcej stopy.

Fotografia Pragucia z katalogu i współczesnego Gucia pozwala dziś zobaczyć zarówno ciągłość projektu, jak i jego rozwój przez kolejne lata.

1997 — Gucio już istnieje
W 1997 roku Gucio był już istniejącym projektem.

W tym samym roku kształciłem się w Ars Sutoria w Mediolanie, gdzie moim nauczycielem był Adriano Lunati.

Mediolan nie był więc miejscem narodzin Gucia. Był kolejnym ważnym etapem mojego rozwoju jako projektanta i technologa obuwia.

Pozwalał mi spojrzeć na projekt nie tylko od strony formy, ale również konstrukcji, materiału i technologii wykonania.

Projektant, technolog i wykonawca
Przez pięć lat pracowałem również w Centralnym Laboratorium Przemysłu Obuwniczego w Krakowie.

Projektowanie obuwia poznawałem więc z kilku stron jednocześnie — jako projektant, technolog i wykonawca.

Gucio nigdy nie kończył się dla mnie na rysunku projektowym.

Potrafię zaprojektować jego konstrukcję, opracować sposób wykonania, przygotować cholewkę i wykonać gotowy bucik.

Przez lata właśnie w ten sposób powstawały kolejne pary — od pomysłu do przedmiotu przechodzącego przez moje ręce.

Projektant, technolog i rzemieślnik nie są tu trzema osobnymi osobami.
To trzy części tej samej pracy.

Rzemiosło nie zastępuje projektu
Ręczne wykonanie jest dla Gucia ważne, ale samo w sobie nie stanowi jego istoty.

Najpierw jest projekt i jego logika, później materiał, technologia i wykonanie.

Rzemiosło pozwala mi kontrolować sposób, w jaki zaprojektowana konstrukcja zostaje rzeczywiście wykonana.

Dzięki temu przez lata mogłem obserwować Gucia w praktyce, poprawiać rozwiązania technologiczne i rozwijać projekt na podstawie doświadczenia zdobywanego przy jego wykonywaniu.

Nie chodziło więc o produkowanie jednego, raz na zawsze ustalonego modelu.

Chodziło o rozwijanie autorskiej konstrukcji przy zachowaniu jej podstawowych założeń.

Ergono
Kolejnym etapem rozwoju Gucia było rozwiązanie zastosowane później w systemie Ergono.

W podpodeszwie znajdują się równoległe rzędy perforacji, które zmniejszają lokalny opór materiału i wyznaczają łatwiejszy kierunek zginania przodostopia.

Zasada była odwrotna od usztywniania konstrukcji:

Nie dokładam usztywnienia. Odejmuję materiał tam, gdzie chcę dopuścić łatwiejszy ruch.

Rozwiązanie zostało zgłoszone do ochrony patentowej 2 czerwca 2003 roku, a następnie opatentowane jako:

„Spód obuwniczy, zwłaszcza dla obuwia dziecięcego” — patent nr 208469.

Forma jest śladem funkcji
Charakterystyczny wygląd Gucia nie został zaprojektowany po to, aby bucik był „inny”.

Jego odmienność jest konsekwencją wielu decyzji konstrukcyjnych i funkcjonalnych.

Dlatego w Guciu trudno oddzielić wygląd od sposobu, w jaki został zbudowany.

Cechy funkcjonalne ukształtowały jego formę.

I właśnie w tym miejscu spotykają się projekt i rzemiosło: pomysł musi dać się wykonać, materiał musi pracować zgodnie z założeniem konstrukcyjnym, a gotowy przedmiot powinien zachowywać się tak, jak został zaprojektowany.

Gucio dzisiaj
Od pierwszego Pragucia minęło blisko trzydzieści lat.

Zmieniały się szczegóły konstrukcyjne, technologia wykonania i moje doświadczenie, ale podstawowa idea projektu pozostała ta sama.

Forma ma wynikać z funkcji.

Każda para Guciów nadal powstaje w mojej pracowni i przechodzi przez moje ręce od początku do końca.

Sławomir Piwowarczyk
twórca, projektant i producent bucików Gucio

Strona wykorzystuje cookies. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarkiX